poniedziałek, 29 sierpnia 2016

"Powtórka z miłości" Kerstin Gier.

☁Zapraszam na recenzję.☁

Autor: Kerstin Gier
Tytuł:  Powtórka z miłości (org. Auf der anderen Seite ist das Gras viel grüner)
Data wydania:  styczeń 2011 (w Polsce lipiec 2015)
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Sonia Draga
Gatunek: Romans, Powieść obyczajowa, (elementy fantastyczne)
Język oryginału: Niemiecki
Tom serii: Powieść jednotomowa

Kerstin Gier to niemiecka autorka, znana przede wszystkim z młodzieżowej "Trylogii czasu" (recenzja tu), która należy do moich ulubionych serii. Jej najnowsze książki - "Silver - księgi snów", niedawno miały swoją premierę w naszym kraju (pierwszy tom w czerwcu, drugi wychodzi pod koniec września).

Kati wiedzie na pozór spokojne życie - ma męża, stałą pracę, przyjaciół. Jednak w pewnym momencie uświadamia sobie, że czegoś jej brakuje, codzienna rutyna coraz bardziej ją denerwuje, wie, że zasługuje na więcej. W pewnym momencie ulega wypadku i budzi się w szpitalu 5 lat wcześniej. Widząc, że los daje jej taką szanse zamierza rozegrać wszystko zupełnie inaczej, stara się uniknąć popełniania błędów z przeszłości.

Zabierając się za tę pozycję liczyłam na coś równie genialnego jak "Trylogia czasu", z humorem i dobrze napisanego, mimo, że te dwa tytuły nie mają ze sobą nic wspólnego. Ale niestety, w "Powtórce z miłości" nie ma nawet śladu po stylu pisania autorki, jaki był w trylogii. Ta powieść pisana jest niezwykle chaotycznie, tak, że łatwo zgubić wątek przy czytaniu jej. A tego bardzo, bardzo nie lubię w książkach, które czytam. 

Niektóre fragmenty czytałam po kilka razy, aby upewnić się czy na pewno to dobrze przeczytałam. Autorka szybko przeskakuje z tematu na temat, w jednym akapicie bohaterka ( z jej perspektywy śledzimy wydarzenia) odwołuje się do kilku różnych niepowiązanych ze sobą spraw i czasami to bywa mylące dla czytelnika.

Nie umiem powiedzieć nic sensownego o bohaterach. Może to być wina tego, że nie jestem na świeżo po lekturze (od przeczytania minęły jakieś 2 miesiące). Jednak żaden z nich nie zapadł mi szczególnie w pamięć, co wskazuje na to, że nie wyróżnili się niczym szczególnym, byli po prostu płascy.

To co szczególnie zapamiętałam z tej powieści to zakończenie. A uwierzcie mi, ja prawie nigdy nie pamiętam jak dana książka się skończyła, nawet następnego dnia. "Powtórka z miłości" jest na prawdę dobrze rozwiązana, finał nie był zaskakujący, ale na pewno pouczający. Wnioski, do których dochodzi główna bohaterka sprawiają, że jest to książka, po którą powinna sięgnąć każda osoba znudzona swoim długoletnim związkiem.

Moja ocena dla tej pozycji to 5,5/10. Zakończenie ratuje tę historię i może choćby dla niego warto zapoznać się z nią.

Znacie "Powtórkę z miłości"?

1 komentarz:

  1. Nie byłam nawet świadoma, że Gier napisała coś innego niż Trylogię albo Silver :O

    Pozdrawiam
    https://toreador-nottoread.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń