sobota, 16 kwietnia 2016

"Porwana pieśniarka" Danielle L. Jensen.

Zapraszam na recenzję.

Autor: Danielle L. Jensen
Tytuł: Porwana pieśniarka (org. Stolen Songbird)
Data wydania: kwiecień 2014 (w Polsce styczeń 2016)
Liczba stron: 432
Wydawnictwo: Galeria książki
Gatunek: Fantastyka, YA
Tom serii: #1

Premiera kolejnego tomu "Trylogii klątwy" - "Ukrytej łowczyni", zaplanowana jest w Polsce na 20 lipca.

"Trylogia klątwy" jest na razie jedynym owocem pracy kanadyjskiej pisarki Danielle L. Jensen. 

Cecile mieszka z ojcem na wsi, ma tu przyjaciół, rodzinę, własne życie. Jej matka żyje w mieście, gdzie robi karierę uznanej śpiewaczki. W przeddzień gdy córka ma do niej dołączyć, nasza bohaterka zostaje uprowadzona i sprzedana trollom. 

Akcja pędzi już od pierwszych stron, nie ma luźnych wstępów, od razu dostajemy sporą dawkę wrażeń i przez to tak szybko wciągnęłam się w powieść. Nie sądziłam, że będzie czytało się ją tak dobrze, głównie ze względu na język jakim jest napisana, nieco archaiczny, idealnie oddający klimat czasu, w którym osadzona jest akcja książki.

Gdy czytałam lub oglądałam jakąkolwiek recenzję tej książki zawsze ktoś mówił, że jest to powieść o trollach. Jednak im dłużej ją czytałam, tym bardziej zapominałam, że owe stworzenia w ogóle występują w tej książce. Nie chodzi mi o to, że ich nie ma, bo są, właściwie większość postaci to trolle. Po prostu nie są to stworzenia jakie do tej pory znałam z innych tego typu książek, tu bardziej przypominają elfy czy nawet wróżki. I to nie do końca mi się podobało bo nastawiłam się na niezbyt urodziwe, masywne potwory, a dostałam coś co zaprzecza wszelkim fantastycznym kanonom.

Co się nieczęsto zdarza (ale ostatnio coraz częściej), bardzo polubiłam się z główną bohaterką. Z pozoru delikatna, nieco wystraszona dziewczyna pokazuje, że umie o siebie zadbać i odnaleźć się w najtrudniejszej sytuacji. A, i nie dajcie się zwieść tytułowi, bo Cecile praktycznie nie śpiewa, przynajmniej w tym tomie, nie jest to jeden z głównych wątków tej powieści.

Nie do końca łapię jeszcze systemy magiczny i polityczny występujące w tej książce, ale liczę, że przyswoję sobie te informacje przez następne tomy.

Po pierwszym tomie pozostało wiele wątpliwości, nierozwiązanych zagadek, co do których mam swoje teorie (bardzo dużo teorii, ale ktoś mi powiedział ostatnio, że za bardzo wszystko analizuję). I to sprawia, że nie mogę się już doczekać kolejnych części. 

Ta książka, nie ma się co oszukiwać, jest nieco schematyczna, ale mimo to odnajduję w niej sporo oryginalnych wstawek i autorce nie raz udało się mnie zaskoczyć.

Moja ocena dla tej pozycji to 8/10. Dla mniej jest znakomita jako pierwszy tom serii, wzbudza w czytelniku ciekawość i pozostawia poczucie niedosytu.

Czytaliście "Porwaną pieśniarkę"?

4 komentarze:

  1. Nie czytałam "Porwanej pieśniarki" ale powieść mam jak najbardziej w planach. Bardzo wiele pozytywnych opinii w tym Twoja zachęcają i kuszą. Bardzo! Poza tym motyw trolli jest mi raczej obcy, więc byłby to jakiś powiew świeżości:) No i główna bohaterka, którą da się polubić? To jest coś, z racji tego, że większość działa mi na nerwy :D Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  2. Dopiero zaczęłam i już się zakochałam mam nadzieję że dalej będzie jeszcze lepiej :D

    Buziaki
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę po nią sięgnąć i mam nadzieję, że stanie się to w najbliższym czasie.
    Pozdrawiam,
    Isabelle West

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałam i nawet jestem zadowolona z lektury - była wystarczająco ciekawa i dobrze napisana, więc przez lekturę przebrnęłam szybko - czekam na następną część :)
    Pozdrawiam,
    Linda Love, coffee & books

    OdpowiedzUsuń