Szukaj na tym blogu

piątek, 7 sierpnia 2020

"S.T.A.G.s" M. A. Bennett

☁ Zapraszam na recenzję ☁

Autor: M.A. Bennett
Tytuł:  S.T.A.G.s 
Data wydania:  sierpień 2017 (w Polsce luty 2019)
Liczba stron: 364
Wydawnictwo: Media Rodzina
Gatunek: Thriller, YA
Język oryginału: Angielski
Tom serii: #1/3


Kolejny tom serii, czyli "D.O.G.S.", ukaże się w Polsce już przyszłym roku. Jednak Wydawnictwo planuje we wrześniu polską premierę innej książki tej autorki - "Wyspa" już 16.09.

☁ ☁ 

Elitarna szkoła Saint Aidan the Great School [STAGS]. 
Nastoletnia Greer, która dostała się do ekskluzywnej szkoły tylko dzięki stypendium, ma obawy, czy zdoła się zintegrować z zamożnymi kolegami. Ku swojemu zaskoczeniu, zostaje zaproszona do posiadłości jednego z nich. Dziewiątka młodych ludzi spędza weekend w wiejskiej rezydencji. Szybko okazuje się, że nie jest to jednak zwykłe spotkanie... Czy na pewno będą miło spędzać czas na polowaniu i wędkowaniu? Jaki sekret skrywają mury starej szkoły? I jak daleko jest w stanie posunąć się szkolna elita?

Są zaproszenia, których lepiej nie przyjmować...
                                                      (Opis fabuły pochodzi ze strony wydawnictwa)

Książka rozpoczyna się zdaniem "Wygląda na to, że zamordowałam człowieka".  Jednak nie od razu dowiadujemy się, co dokładnie się stało. Greer (bo to z jej perspektywy śledzimy wydarzenia) najpierw zrzuca na nas tę bombę, ale zanim udzieli dalszych wyjaśnień, postanawia wprowadzić nas w temat, opowiadając wszystko od czasu swoich początków w tytułowej szkole. Dzięki temu autorka już od pierwszych stron przykuwa uwagę czytelnika, dawkuje kolejne informacje, jesteśmy ciekawi i czujemy zbliżające się niebezpieczeństwo.

Przyznam, że polubiłam się z Greer od samego początku. Może nie jest super przebojowa, zabawna, sarkastyczna i nie powali każdego na kolana. Ale swoje doświadczenia opisuje przez pryzmat wielu filmów, które w swoim życiu obejrzała i tym mnie urzekła. Sama tak robię, porównuje wydarzenia z życia do scen filmowych. 

Początkowo przeszkadzał mi odrobinę styl pisania autorki, na pierwszych stronach było pełno smaczków typu "był wysoki jak na siedemnastolatka" (raczej już bardziej nie urośnie, siedemnastolatkowie bywają wysocy i to często) albo "jaskrawoczerwone buty w kolorze krwi" (wystarczy raz zaznaczyć, jaki miały kolor). Na szczęście na przestrzeni kolejnych rozdziałów to zanika, chociaż przez całą książkę jest mnóstwo opisów... wszystkiego. A że jest to thriller to takie opisy powinny być istotne dla fabuły, dla rozwiązania sprawy, niestety w większości nie są. Główna bohaterka bardzo dużo myśli i każda ta myśli zostaje nam przekazana. Z jednej strony pozwala nam to lepiej poznać ją samą oraz sytuację w której się znalazła, jak ona postrzega świat. Wiemy jak wyglądają miejsca, w których rozgrywa się akcja, jak wygląda życie w elitarnej szkole i we wiejskiej rezydencji, jak przebiega polowanie. Z drugiej strony nie pozostaje nic dla naszej wyobraźni, wszystko mamy podane na tacy, co ja nie do końca lubię (ale przynajmniej wiem, co zrobić żeby upolować jelenia).

Mamy tu 9 bohaterów, w tym szóstkę Ludzi Średniowiecza, którzy, przyznaję (oprócz Henry'ego, przywódcy) zlewali mi się w jedną postać. Byli strasznie do siebie podobni, to jest wspomniane na początku, że taki był zamysł, ale mnie to trochę myliło. Ale nie jest to zbyt istotne dla fabuły, więc da się przeżyć.

Za to bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie dwie pozostałe postacie zaproszone do rezydencji - Shafeen i Chanel. Shafeen był z początku bardzo niepozorny, małomówny i zimny, a okazał się opiekuńczy, odważny, postać godna podziwu i naśladowania. Jednak moje serce skradła Nel. Po prostu ją uwielbiam, cichutka, bojaźliwa, ale bez nic nic by się reszcie nie udało. To ona musiała odnaleźć w sobie najwięcej siły i to jej postać najbardziej zapada w pamięć.

"S.T.A.Gs" bardzo przypominało mi "Tajemną historię" Donny Tartt. Mamy tu elitarną grupę, do której próbuje dostać się główny bohater (w tym przypadku bohaterka). W pierwszym zdaniu dowiadujemy się o popełnionym morderstwie, kto został zamordowany, jednak jak doszło do tego? - musimy trochę poczekać na odpowiedzi. Jest motyw lasu, zwierzyny, zetknięcie światów ludzi bogatych i biednych. Ale nie traktujcie tego jako "młodzieżowej wersji Tajemnej historii", bo się zawiedziecie. Mimo podobieństw, które wyliczyłam, te książki są różna, mają inne przesłanie i skierowane są do innych odbiorców.

Kwestią dyskusyjną może być zakończenie. Będę teraz próbowała mówić jak najbardziej ogólnie, ale spoilerów w tym akapicie trochę może być. Bohaterowie zamiast domagać się sprawiedliwości u władz, pozostawiają wszystko na poziomie szkolnym, a prawdziwych oprawców nie spotyka zasłużona kara. Jednak ja ich rozumiem. Należy pamiętać, że oni nadal są dziećmi (nastolatkami, but still). Są w szoku, w niecodziennej sytuacji, poszli po radę do osoby dorosłej, której ufali i która była dla nich autorytetem. Więc to oczywiste, że zrobili tak, jak ta osoba im doradziła, zwykle dorośli wiedzą lepiej.

Jestem zachwycona samą końcówką, tym co się dzieje w epilogu. Jest tam pewien zabieg, który bardzo do mnie przemawia, ale nie chcę zdradzać więcej, żeby nie psuć nikomu przyjemności z czytania i odkrywania kolejnych tajemnic tej powieści.

Moja ocenia dla tej pozycji to 3/5 gwiazdek. Widzę parę niedociągnięć, jest parę rzeczy, które mi przeszkadzają, ale to tylko ja, a nikt więcej nawet nie zwróci uwagi, ale widzę też potencjał tej historii, szczególnie, że to seria i liczę, że autorka rozkręci się przy kolejnych tomach.


Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Media Rodzina.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz