środa, 13 stycznia 2021

"Wybrańcy" Veronica Roth

  Zapraszam na recenzję 

Autor: Veronica Roth

Tytuł:  Wybrańcy (org. Chosen Ones)

Data wydania:  kwiecień 2020 (w Polsce styczeń 2021)

Liczba stron: 520

Wydawnictwo: Media Rodzina

Gatunek: YA, Urban Fantasy, Science Fiction

Język oryginału: Angielski

Tom serii: #1


Veronica Roth jest autorką głośniej, dystopijnej trylogii "Niezgodna". Spod jej pióra wyszła także dylogia "Naznaczeni śmiercią" z gatunku science fiction.
                                                                            ☁ ☁ ☁

„Wybrańcy” zaczynają się tym, czym inne powieści się kończą – zwycięstwem bohaterów nad potężnym przeciwnikiem. Bowiem piętnaście lat wcześniej piątka zwykłych nastolatków została wskazana proroctwem do walki z Mrocznym – potężnym bytem niosącym zniszczenie Ameryce. Mroczny zrównał z ziemią całe miasta i zamordował tysiące ludzi.
Wybrańcy, bo takie miano zyskała piątka nastolatków, poświęcili wiele, by go pokonać. Po upadku Mrocznego świat wrócił do normalności… dla wszystkich poza nimi. Bo co można zrobić, jeśli jest się celebrytą z magicznym wykształceniem, kiedy nie ma już na nie zapotrzebowania? Ale czy na pewno?
                                                     (Opis fabuły pochodzi ze strony wydawnictwa)

Ci, którzy są na moim blogu dłużej i czytali starsze posty, mogą orientować się w mojej relacji z autorką. Ale dla przypomnienia - czytałam "Niezgodną", gdy została wydana w Polsce, tylko trzy podstawowe tomy, bez dodatków. Ja-licealistka byłam bardzo zaangażowana w historię w pierwszej części, niestety kolejne rozczarowały mnie i to bardzo. Nie przepadałam także za stylem pisania, jednak to mogło zależeć od tłumaczenia. Ale mimo wszystko nie byłam potem nawet ciekawa "Naznaczonych śmiercią". Gdy ostatnio dowiedziałam się, że pani Roth powraca z nową, wydawałoby się po opisie dosyć oryginalną historią, postanowiłam dać jej szansę.

Pomysł na fabułę wydał mi się dosyć intrygujący. No bo przecież to, co dzieje się z bohaterami, gdy wygrywają walkę ze złem, jak to wpływa na ich życie i jak sobie z nim radzą, to pytania, które prawdopodobnie wszyscy sobie kiedyś zadawali. I Veronica Roth postanowiła spróbować na nie odpowiedzieć. Ukazała, że pomimo sławy, pieniędzy, pozornej stabilności do końca życia, bohaterowie przeżywają traumę, z którą nawet po wielu latach nie potrafią sobie poradzić, a każdy z nich inaczej radzi sobie z codziennością.

Rozpoczynamy historię wraz z piątką bohaterów, później śledzimy losy trójki, jednak widocznie główną postacią jest Sloan. Trochę żałuję, że nie dostaliśmy więcej przeszłości i perspektywy pozostałych postaci, na pewno łatwiej byłoby zrozumieć ich działania i motywacje. Ale liczę na to w kolejnym tomie, bo jest kilka niedopowiedzeń i kilka dróg, jak można by rozwinąć bohaterów drugoplanowych.

Szczerze przyznam, że jednym z głównych powodów, dla których szybko przeszłam przez tę powieść są komentarze użytkowników goodreads. Pisali oni o wątku miłosnym na miarę Reylo (Rey i Kylo Ren ze Star Wars) i tu mnie całkowicie kupili. Od początku nie mogłam doczekać aż ta para się zejdzie. Czułam się trochę jak wtedy, gdy czytałam książki w liceum - wątki miłosne były proste, po prostu były, ale w napięciu oczekiwało się aż bohaterowie się do siebie zbliżą, mimo że nic szczególnego ich nie łączyło (oprócz pokrewieństwa dusz czy magicznego przeznaczenia czy czegoś). I mimo, że takie relacje są mało wiarygodne w prawdziwym życiu, to tutaj wszystko gra i mi osobiście bardzo się podobało.

Głównym moim zarzutem do "Wybrańców" jest brak wytłumaczenia działania magii w tym uniwersum. Do mniej więcej jednej trzeciej nie miałam pojęcia na czym polegają ich moce i jak się ich używa, a po skończeniu książki nadal jestem pełna wątpliwości (szczególnie jeśli chodzi o Chicago). Według mnie zabrakło jednego sensownego wprowadzenia do świata. Niejasny jest również dla mnie proces selekcji tytułowych wybrańców. Ten wątek został w pewnym momencie zapomniany. A szkoda.

★★★☆☆
Moja ocena dla tej pozycji to 3,5/5 gwiazdek. Widzę znaczną poprawę w autorce, pomysł jest ciekawy i inny od tego, co powieści młodzieżowe dotychczas nam oferowały. Liczę na rozwinięcie i dopowiedzenie kilku wątku w kolejnych tomach, ale moje ogólne wrażenia są bardzo pozytywne.

Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza