czwartek, 30 czerwca 2016

Podsumowanie czerwca.

Zapraszam na czerwcowy wrap up.

Miesiąc zaczęłam od "Wybrańców" Kristin Cashore. Naprawdę świetna książka i trochę niedoceniana, mało się o niej słyszy. Jeśli będziecie kiedyś mieli okazję to polecam serdecznie przeczytać. (496 stron)

Przeczytał również "Najdłuższą podróż" Nicholasa Sparksa. Kiedyś (pod koniec gimnazjum) czytałam bardzo dużo książek tego autora i miło było powrócić do jego twórczości. Mimo, że wszystkie napisane przez niego powieści są do siebie podobne i schematyczne, to jednak mają coś w sobie, a czytanie ich to czysta przyjemność. (496 stron)

Dokładnie czterdzieści stron "After. Już nie wiem kim bez ciebie jestem" Anny Todd za mną. I tylko tyle, bo więcej tej książki nie zdzierżę. Nawet mój masochizm ma swoje ograniczenia. (40 stron)

Zabrałam się też w końcu za "Piątą falę" Ricka Yancey. Jak na razie utknęłam w połowie. Nie jest zła, ale trochę nudnawa, nie jestem w nastroju, aby teraz ją czytać. (243 strony)

Ostatnią dokończoną w czerwcu książką jest "Syrena" Kiery Cass. Trochę się na niej zawiodłam, nie jest to ani książka tak dobra jak "Rywalki", ani tak baśniowa jak "Mała syrenka". Jeśli ktoś jest zainteresowany to napisze jej recenzję. (392 strony)

W tej chwili jestem też na 140 stronie "Parabellum. Prędkość ucieczki" Remigiusza Mroza. Do tego momentu styl i pomysły autora są dosyć ciekawe, a mi przyjemnie czyta się książkę, wiedząc, że nie jest ona tłumaczona z innego języka. (140 stron)

Na czerwiec to tyle. Już w TBR mówiłam, ze nie będzie tego dużo, sesja, te sprawy. Ale  1807 stron to całkiem przyzwoity wynik, mnie bardzo zadowala.

A jak wam upłynął ostatni miesiąc przed wakacjami?

niedziela, 26 czerwca 2016

Book haul, czerwiec 2016.

Przepraszam za moją nieobecność, upały i egzaminy miały w tym swój spory udział.
Zapraszam na zakupy książkowe.

❉ Allegro.
To był impuls. Po prostu zapragnęłam mieć swój egzemplarz "Dumy i uprzedzenia" autorstwa Jane Austen. Więc weszłam na Allegro i wybrałam wydanie, które najbardziej mi się podobało, z kolekcji Hachette. Kosztowało mnie to 7,00 zł.

❉ Aros.
Na stronie znowu były przeceny 35%, tym razem z okazji zbliżających się wakacji. I aż żal było nie skorzystać (jak zwykle), więc zamówiłyśmy z Adą po dwie książki na głowę. Ona kupiła długo wyczekiwaną "Królową cieni" Sarah J. Maas (34,99 zł) oraz "Koronę" Kiery Cass (28,43 zł), czyli ostatni już tom w serii "Selekcja".



Szczerze powiedziawszy nie bardzo wiedziałam co chcę zamówić, nie miałam nic konkretnego do kupienia na teraz. Dlatego też postanowiłam w końcu uzupełnić moją serię "Pretty little liars" Sary Shepard. I tym sposobem na mojej półce znalazły się jej dwa ostanie tomy - "Toksyczne" oraz "Mordercze" (każdy za 25, 83 zł).

❉ Empik.
Do Empika zajrzałam po ołówki do rysowania. Moja młodsza siostra chciała, by kupić jej kolorowankę i ostatecznie zdecydowała się na "Harry Potter. Magiczne stworzenia do kolorowania". Książka jest teraz na przecenie -20%. (28,99 zł)


❉ Księgarnia Power.
Nigdy wcześniej stąd nie zamawiałam, a nawet nie słyszałam o tej księgarni. Ale po przeczytaniu "Wybrańców" Kristin Cashore przeszukałam cały Internet, poszukując drugiego tomu. I tu nawet Allegro mnie zawiodło. Ale właśnie w księgarni Power znalazłam i kupiłam "Iskrę", niestety za cenę okładkową (36,70 zł).

❉ Znak.
Na stronie tego wydawnictwa znowu są ogromne przeceny. Ja nic dla siebie nie znalazłam, ale Ada zamówiła "Gambit hetmańskiego" Roberta Forysia. (13,90 zł)

To jest wszystko, co zasiliło nasze zbiory w ostatnich tygodniach. 
A jak u was w czerwcu?

piątek, 17 czerwca 2016

Totally Should've Book TAG.

Zmian planów, dzisiaj TAG.
☁Zapraszam.☁


❉ Książka, która absolutnie powinna mieć sequel, czyli kontynuację.
"Nigdziebądź" Neila Gaimana skończyło się w takim momencie, że autor spokojnie mógłby dopisać kolejną część, którą z chęcią bym przeczytała.

❉ Książka, która absolutnie powinna mieć spin-off (książka/seria w tym osadzona samym świecie).
"Igrzyska śmierci" Suzanne Collins. Chciałabym przeczytać albo o pierwszych Głodowych Igrzyskach, albo o Ćwierćwieczu, w którym brał udział Haymitch, mogłoby z tego wyjść coś naprawdę dobrego i trzymającego w napięciu.
❉ Autor, który absolutnie powinien napisać więcej książek.
Czekam, aż Markus Zusak podaruje światu kolejne genialne dzieło literackie. I doczekać się nie mogę, niestety o żadnych jego planach nie słyszałam.

❉ Postać, która absolutnie powinna być z kimś innym.
Mam tylko dwie takie pary, najczęściej jednak bohaterowie kończą z tą osobą, z którą być chciała. Pisałam kiedyś już, że nie podoba mi się ostateczny wybór Christine z "Upiora opery Gastona Lerouxa. Druga taka sytuacja miała miejsce w "P S I still love you" Jenny Han. Na prawdę wolałabym, żeby Lara Jean była z innym chłopakiem.

❉ Książka, która absolutnie powinna skończyć się inaczej.
"P S Kocham cię" Cecelii Ahern. Nie znoszę, gdy ostatnia strona powieści sprawia, że całość staje się bezsensowna i tak naprawdę działa bohaterów nie prowadziły do niczego konkretnego.



❉ Książka, która absolutnie powinna być zekranizowana.
Moje modlitwy w końcu zostały wysłuchane i "Wicked" Gregory'ego Maguire'a zostanie zekranizowane. Data premiery jest wyznaczona na 2019, ale sądzę, że jeśli ma to być zrobione dobrze, to jestem w stanie tyle wytrzymać.

❉ Książka, która absolutnie powinna zostać przekształcona w serial.
Gdyby ktoś postanowił nakręcić serial na podstawie "Ali Makoty" Małgorzaty Budzyńskiej to z pewnością oglądałabym go z zaciekawieniem. Jednak w tym przypadku nie mam na co liczyć. 



❉ Książka, która absolutnie powinna mieć inną okładkę.
Długo się nad ty zastanawiałam i postawię na "Charlie'ego" Stephena Chbosky'ego. Nie podoba mi się żadne wydanie tej książki, zarówno Polskie jak i zagraniczne.

❉ Książka, która absolutnie powinna zachować oryginalną okładkę.
"Wybrańcy" i "Iskra" Kristin Cashore. Niedawno zabrałam się za tę serię, ale polskie wydania mają tragiczne okładki. Niby osoby na nich odzwierciedlają wygląd głównych bohaterek, ale mimo to są masakrycznie brzydkie, szczególnie w porównaniu z oryginalnymi.

❉ Książka, która absolutnie powinna zakończyć się na pierwszej części.
Pamiętam jak czytałam "Niezgodną" Veroniki Roth. I wtedy mi się podobała, nawet bardzo. I na tej książce seria powinna się skończyć. Następnie części są pisane na siłę, niepotrzebnie przedłużane i gdyby usunąć z nich jęczenie Tris miałyby po 50 stron.


Wszystkich chętnych zapraszam do wykonania tego TAGu. Swoich odpowiedzi możecie także udzielać w komentarzach. Pytania pochodzą z vloga Abigail Jailette.

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Przeczytam, ile mam wzrostu.

Tak, jak obiecałam, dziś podsumowanie grzbietów przeczytanych w tym roku książek.
Zapraszam.

Do wyzwania postanowiłam przystąpić niedawno, bez żadnego konkretnego powodu. Polega ono na tym, aby suma zmierzonych grzbietów książek przeczytanych w ciągu roku była równa wzrostowi czytelnika, czyli w moim wypadku 173-175 cm. (Organizator).

Wyzwanie postaram się aktualizować co miesiąc, a ostateczny wynik przedstawię w podsumowaniu rocznym.

*Jeśli przy którejś książce nie będzie napisane ile mierzy, to znaczy że nie posiadam jej i nie mogłam nigdzie znaleźć tej miary. Jak posiadacie którąś z książek w domu, to proszę, napiszcie mi na dole, ile ma jej grzbiet (chodzi głównie o "Restart", "Jej wszystkie życia", "PS I still love you" oraz "Żonę podróżnika w czasie", do reszty niedługo będę mieć dostęp). :)



Przejdźmy do książek, w kolejności od przeczytanej najwcześniej:

Styczeń:
1. Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu, Gregory Maguire - 3,1 cm
2. Pojedynek, Marie Rutkoski - 2,6 cm
3. Restart, Amy Tintera - 
4. Imperium ognia, Sabaa Tahir - 3,2 cm
5. Maybe someday, Colleen Hoover - 2,4 cm

Luty:
6. Oddam ci słońce, Jandy Nelson - 2,3 cm
7. Między książkami, Gabrielle Zevin - 1,7 cm
8. Pierwszych piętnaście żywotów Harry'ego Augusta, Claire North - 3,5 cm
9. Do wszystkich chłopców, których kochałam, Jenny Han - 3,3 cm
10. 7 razy dziś, Lauren Oliver - 2,2 cm
11. Klejnot, Amy Ewing - 2,7 cm
12. Dziewczyna z pociągu, Paula Hawkins - 2,0 cm

Marzec:
13. Dziedzictwo ognia, Sarah J. Maas - 4,0 cm
14. Żona podróżnika w czasie, Audrey Niffenegger -
15. Jej wszystkie życia, Kate Atkinson -
16. Światło, którego nie widać, Anthony Doerr - 4,0 cm
17. Magonia, Lena Dahvana Headley - 2,4 cm

Kwiecień: 
18. Marcovaldo, Italo Calvino - 1,9 cm
19. Porwana pieśniarka, Danielle L. Jensen - 3,1 cm
20. Lola i chłopak z sąsiedztwa, Stephanie Perkins - 1,9 cm
21. W 80 dni dookoła świata, Juliusz Verne - 1,5 cm
22. PS I still love you, Jenny Han - 
23. Młodsza, Pamela Redmond Satran - 2,2 cm

Maj:
24. Gra anioła, Carlos Ruiz Zafon - 4,1 cm
25.  Dwór cierni i róż, Sarah J. Maas - 3,8 cm
26. Zdrada, Marie Rutkoski - 2,8 cm
27. Simon oraz inni homo sapiens, Becky Albertalli - 2,0 cm
28. Ugly love, Colleen Hoover - 2,1 cm
29. Biała róża, Amy Ewing - 2,3 cm
30. After. Płomień pod moją skórą, Anna Todd - 3,7 cm

Czerwiec:
31. Wybrańcy, Kristin Cashore - 2,9 cm
32. Najdłuższa podróż, Nicholas Sparks - 3,0 cm
33. Syrena, Kiera Cass - 2,2 cm

Lipiec:
34. "Parabellum. Prędkość ucieczki" Remigiusz Mróz - 2,8 cm
35. "Na końcu tęczy" Cecelia Ahern - 2,2 cm
36. "Autostopem przez galaktykę" Douglas Adams - 1,3 cm
37. "Pigmalion" George Bernard Shaw - 1,6 cm
38. "Katedra Marii Panny w Paryżu" Wiktor Hugo - 3,3 cm
39. "Powtórka z miłości" Kerstin Gier -
40. "Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender" Leslye Walton - 
41. "Szatan z siódmej klasy" Kornel Makuszyński -

Sierpień
42. "Korona" Kiera Cass -
43. "Parabellum. Horyzont zdarzeń" Remigiusz Mróz - 2,3 cm
44. "Ja, diablica" Katarzyna Berenika Miszczuk - 2,9 cm
45. "Ukryte" Kimberly Derting - 2,0 cm
46. "Username: Evie" Joe Sugg - 1,7 cm
47. "Sen" Lisa McMann - 0,9 cm
48. "Opal" Jennifer L. Armetrout - 3,6 cm
49. "Mgła" Lisa McMann - 1,3 cm

Wrzesień
50. "Koniec" Lisa McMann - 1,4 cm
51. "Inwazja na Tearling" Erika Johansen - 4,3 cm
52. "Posłaniec" Markus Zusak - 2,6 cm
53. "Silver. Pierwsza księga snów" Kerstin Gier - 3,4cm
54. "Ja, anielica" Katarzyna Berenika Miszczuk - 2,4 cm
55. "Strażniczka książek" Mechthild Glaser - 2,5 cm
56. "Ja, potępiona" Katarzyna Berenika Miszczuk - 3,1 cm
57. "Złodziejka książek" Markus Zusak - 3,5 cm



Jak na razie jest ich tyle. Wiele książek nie mam, bo albo są u Ady albo wypożyczyłam je z biblioteki, jak do mnie wrócą to je pomierzę i uzupełnię listę. 
EDIT: Co mogłam, to pomierzyłam :)

Co o tym myślicie? Próbujecie swoich sił w tym wyzwaniu?

piątek, 10 czerwca 2016

Wyzwania czytelnicze.

Zapraszam.

Mówiłam, że nie lubię wyzwań książkowych. I to prawda, ale chodzi mi o wyzwania narzucające co mamy czytać. Wszelkie "przeczytaj książkę autora, który ma takie inicjały jak ty" lub "sięgnij po gatunek, który wybierasz najrzadziej". W większości przypadków zmuszamy się do czytania powieści, których nie chcemy, byleby tylko wypełnić wyzwanie. A to odbiera nam całą przyjemność z czytania.

Często też bywa, że gdy nie znajdujemy w domu książki, która odpowiadałaby danemu wyzwaniu to kupujemy nowe, nieinteresujące nas powieści, odstawiamy je na półkę, wyzwanie odkładamy na później, a potem zapominamy, dlaczego w ogóle chcieliśmy te pozycje przeczytać. Może po nie kiedyś sięgniemy, może nie, ale w większości przypadków to marnowanie pieniędzy i miejsca na półce.

To samo myślę o bookathonach. Kilkakrotnie w grupie Bookathon na facebooku widywałam posty ludzi, którzy chcąc wziąć w nim udział, dopasowują do kategorii książki, których nigdy wcześniej nawet nie brali pod uwagę. I potem męczą się, żeby daną pozycję dokończyć, chociaż ani trochę im się nie podoba. I nie piszę tego po to, aby zniechęcić was do brania udziału w Bookathonie, tylko po to, abyście przemyśleli czy na pewno sprawi wam to przyjemność. I nie warto zarywać nocy, rezygnować ze spotkań ze znajomymi, brać urlopu tylko po to by takim wyzwaniom sprostać. Ludzie zbyt poważnie traktują te wyzwania. Powinny być one zabawą, sprawdzeniem siebie, a nie przymuszaniem się.


Ja osobiście biorę udział w trzech wyzwaniach. Po pierwsze zamierzam przeczytać 100 książek z listy BBC. Może właśnie zaprzeczam temu co napisałam wyżej, ze nie lubię być ograniczana, a na tej liście są konkretne tytuły, ale już wyjaśniam. Na tej liście znajdują się klasyki, książki znane, przełomowe, a każda z nich wniosła coś do historii literatury. Jest to mój cel bardziej na życie niż na teraz, do niektórych tytułów wiem, że jeszcze nie dorosłam. Zamierzam kiedyś przynajmniej zacząć każdą z nich, a jeśli któraś mi się nie spodoba to sobie odpuszczę, nic na siłę.

Drugim wyzwaniem są 52 książki w roku. Wiem, że jestem w stanie to zrobić, w poprzednich latach znacznie przekraczałam tę liczbę. Te 52 pozycje to moje minimum, teraz chciałabym pobić wynik z zeszłego roku, czyli 80 książek.

Właśnie postanowiłam dołączyć do wyzwania "przeczytam, tyle ile mam wzrostu". Nigdy wcześniej o nim nie myślałam, bo jestem dosyć wysoka (175 cm). Ale ostatnio postanowiłam dołączyć do tej zabawy i sprawdzić, ile pozycji utworzy wieżę mojej wielkości ;). W poniedziałek pojawi się post podsumowujący moje dotychczasowe wyniki.

To tyle na dziś.
A jaki jest wasz stosunek do wyzwań czytelniczych? Bierzecie w nich udział?