sobota, 7 maja 2016

"Młodsza" Pamela Redmond Satran.

Zapraszam na krótką recenzję.

Autor: Pamela Redmond Satran
Tytuł:  Młodsza (org. Younger)
Data wydania:  lipiec 2005 (w Polsce marzec 2015)
Liczba stron: 304
Wydawnictwo: Czarna owca
Gatunek: Powieść obyczajowa
Język oryginału: Angielski
Tom serii: Powieść jednotomowa

Na podstawie książki kręcony jest serial (obecnie 2 sezony) z Sutton Foster, Hilary Duff i Nico Tortorellą w rolach głównych. Fabuła znacznie odbiega od tej przedstawionej w powieści, włączając w to imiona bohaterów i poprowadzenie głównych wątków.

Pamela Redmond Satran jest autorką około dwudziestu książek z różnych dziedzin literatury. Powyższa pozycja jest jedyną wydaną do tej pory w naszym kraju.

Czterdziestoczteroletnia Alice, rozwódka, której córka obecnie mieszka w Afryce, po długoletniej przerwie od pracy próbuje znaleźć zatrudnienie. Jednak brak jej doświadczenia zawodowego i nikt nie chce przyjąć osoby w jej wieku. Dzięki pomocy przyjaciółki, Maggie, wiedząc że nie ma nic do stracenia, poddaje się metamorfozie, dzięki której znów wygląda na dwudziestoparolatkę. Tak dostaje posadę i rozpoczyna życie na nowo.

Tym razem zacznę od najsłabszego punktu tej książki, którym jest styl, jakim została napisana. Nie ukrywam, że czyta się ją bardzo szybko, ale wszystko to jest bardzo chaotyczne. Bohaterowie odpowiadają na nigdy niezadane pytania, akcja niespodziewania przeskakuje z miejsca na miejsce i czasami miałam wrażenie, że brakuje niektórych fragmentów.

Pomysł na tę pozycje wydaje mi się dosyć oryginalny. Nie jestem sobie w stanie przypomnieć czy czytałam lub oglądałam już coś o podobnej fabule.

Są powieści, przy których czytaniu ma się wrażenie, że autor robi wszytko, aby czytelnik znienawidził jej bohaterów. I tak jest w tym przypadku, jeśli chodzi o bohaterów drugoplanowych. Są oni irytujący, zapatrzeni w siebie, działający nam na nerwy. Co stwarza świetne tło dla Alice, która jest dojrzała, odpowiedzialna i zaradna. Na pewno nie należy do moich ulubionych postaci literackich, ale podobało mi się w niej to, że mimo że zataiła swój prawdziwy wiek nie próbuje na siłę zachowywać się jak ktoś dwukrotnie młodszy, z charakteru pozostaje tą samą osobą.

Jest to też kolejna książka, która utwierdza mnie w przekonaniu, że nie lubię otwartych zakończeń. Niby coś tam się wydarzyło, jednak nie wszystkie wątki zostały zamknięte, pozostawiając człowieka w niepewności.

Moja ocena dla tej pozycji to 5,5/10. Dla osób lubiących lekkie obyczajówki na pewno będzie to satysfakcjonująca lektura, ale nie jest to arcydzieło literatury.

Znacie, czytaliście, co o niej sądzicie?

*Posty w najbliższym czasie będą dodawane nie co trzy, a co cztery dni. W wakacje mam nadzieję powrócić do dawnej częstotliwości.

1 komentarz:

  1. Nie znam tej książki i nie lubię obyczajówek więc ją sobie odpuszczę. :)
    Buziaki,
    StormWind :*

    OdpowiedzUsuń