niedziela, 31 lipca 2016

Podsumowanie lipca.

Zapraszam na lipcowy wrap up.

W pierwszych dniach lipca kończyłam "Parabellum. Prędkość ucieczki" Remigiusza Mroza. Ta książka jest świetna, nie spodziewałam się, że aż tak mnie wciągnie. Niedługo muszę zabrać się za kolejne części tej trylogii. (271 stron)

❉ "Love, Rosie" Cecelii Ahern to kolejna przeczytana w tym miesiącu pozycja. Jej recenzja znajduję się już na blogu. (512 stron)

Z biblioteki miałam "Autostopem przez galaktykę" Douglasa Adamsa. Lektura była cudowna, zabawna, momentami nieco dziwna i groteska, ale ja lubię tego rodzaju książki. Jeśli lubicie Monty Pythona to nie zawiedziecie się na tej książce. (240 stron)

❉ "Pigmalion" Georga Bernarda Shaw przeczytałam dosyć szybko, jest to sztuka, więcej o niej możecie przeczytać w mojej recenzji. (192 strony)

Na wakacje zabrałam ze sobą "Katedrę Marii Panny w Paryżu" Wiktora Hugo. Nadal jestem pod wrażeniem książek, jakie ten pan napisał. "Katedra..." była tak dobra, tak dobrze napisana, zawierała tak wiele wartościowych cytatów, że czytałam ją na głos na plaży. (510 stron)

❉ "Powtórka z miłości" Kerstin Gier była lekką, przyjemną lekturą. W przyszłym tygodniu powinna pojawić się moja opinia o niej. (320 stron)

Po przeczytaniu kolejnych 16 stron "Piątej fali" Ricka Yancey stwierdziłam, że nie chcę jej dłużej czytać, akcji właściwie w niej brak, więc na razie sobie daruję. (16 stron)

Potem zabrałam się wreszcie za "Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender" Leslye Walton i jestem pod wrażeniem, chociaż po licznych zachwytach spodziewałam się czegoś rewelacyjnego. Jednak nadal uważam, że była to znakomita powieść z ciekawymi bohaterami, czytało się ją szybko i ani razu mnie nie znudziła. (299 stron)

Ostatnią w całości przeczytaną książką jest "Szatan z siódmej klasy" Kornela Makuszyńskiego. Uwielbiam film (tę starszą, jedyną i słuszną wersję), więc przyszedł czas, aby zapoznać się z pierwowzorem i ta historia jest po prostu mistrzowska, polecam. (368 stron)

Zaczęłam i prawie skończyłam "Koronę" Kiery Cass. Kiedy doczytam do końca to powiem o niej coś więcej, jak na razie mi się podoba. (148 stron)

To jest wszystko, co przeczytałam w pierwszym miesiącu wakacji, prawie 9 książek i łącznie 2876 stron. 

Jak wam poszło w tym miesiącu?


4 komentarze:

  1. Ciekawe wyniki! Ja przeczytałam koło 8 może 9 książek :D

    Pozdrawiam gorąco!
    Izzy z Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, gratulacje :D Również pozdrawiam.

      Usuń
  2. Super wynik, gratuluję. Ja w lipcu przeczytałam 3 książka i z powodu braku czasu, ale sierpień na pewno będzie lepszy. ;)
    Pozdrawiam. ;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i życzę powodzenia w czytaniu :)

      Usuń