piątek, 19 lutego 2016

EpikBox Luty 2016.

W środę przyszło do mnie pudełko EpikBox.
☁Zapraszam.☁

Jeśli nie wiecie czym jest EpikBox, jest to pudełko, subskrypcja, które możecie zamówić co trzy miesiące ze strony epikbox.pl, następne w maju. Znajduje się w nim od trzech do pięciu gadżetów książkowych i książka z gatunku Young Adult, wydana około miesiąc przed wysłaniem pudełka, jednak nigdy nie wiemy co dokładnie znajduje się w środku, zamawiamy w ciemno. Później niektóre dodatki możemy kupić osobno. Koszt pudełka to 47 zł, przesyłka 14 zł, możliwy jest odbiór osobisty.

Tematem obecnego pudełka było "In the sky".
Na wierzchu znajdowała się kartka z cytatem jednego z moich ulubionych autorów, Neila Gaimana.
"Książka jest marzeniem, które trzymasz w swoich dłoniach."
Na jej odwrocie znalazły się informacje o dołączonej książce i temacie pudełka.


Pierwszą rzeczą, którą wyjęłam były zakładki indeksujące. Dla mnie bardzo przydatne, bo nadużywam ich przy zaznaczaniu ulubionych fragmentów i cytatów. Znalazłam też papierową zakładkę z runami z "Darów anioła" (jak na razie przeczytałam tylko "Miasto kości"). Dalej wyciągnęłam (już coś dużo fajniejszego) filcową zakładkę na gumce z motywem sowy z napisem "good book?".


Dalej wyciągnęłam fragment powieści "Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender" autorstwa Leslye Walton, która ma premierą 2 marca. Tę powieść również bardzo chcę przeczytać, widziałam ją kiedyś na kanale PeruseProject. Kolejną rzeczą, która rzuciła mi się w oczy był naszyjnik, okrągły wisiorek na srebrnym łańcuszku, z napisem "let's live in fictional worlds".  Bardzo mi się podoba.


A teraz gwóźdź programu, czyli książka. A właściwie jest jeszcze jedna rzecz, moją ulubiona z tego pudełka, ale związana z książką. W tym miesiącu dostaliśmy "Magonię" napisaną przez Marię Dahvana Headley, a razem z nią torbę z motywem z jej okładki, zakochałam się w niej.


To już wszystko, co znajdowało się w lutowym EpikBoxie, ale przy zamówieniu nie można zapominać o Adzie. Tym razem wybrała dla siebie zakładki magnetyczne z motywem z Harry'ego Pottera (6zł).


To już wszystko. W tym miesiącu EpikBox podobał mi się o wiele bardziej niż poprzednio i prawdopodobnie będę dalej zamawiać pudełka.

Zamawiacie EpikBoxa? :)

11 komentarzy:

  1. mam w planach Magonię, najbardziej podobają mi się zakładki magnetyczne. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajna zawartość ;) Sama bym nie zamówiła takiego pudełka, acz uważam, że to świetny pomysł :) Buziaki :*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne rzeczy były w tym pudełku. Osobiście nie zamówię sobie epikboxa. Przynajmniej narazie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej :)
    Nominowałem Cię do LBA! ^^ Mam nadzieję, że znajdziesz trochę czasu, aby odpowiedzieć na moje pytania *.*
    Buziaki! :*
    http://otwartaksiega2002.blogspot.com/2016/02/liebster-blog-award-3.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za nominację, oczywiście odpowiem :)

      Usuń
  5. Ja zastanawiam się nad pierwszym zamówieniem. Może się skuszę. ;)
    Buziaki. :**

    OdpowiedzUsuń
  6. Sowa jest świetna i praktyczna, chętnie bym sobie ją kupiła samodzielnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hm hm hm. Ciekawa sprawa. Jakie śliczności!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie wygląda ten epikbox. Wspaniałe gadżety. Sówka i torba kapitalne. Jednak nie jestem przekonana do kupowania książki w ciemno. W tej cenie mam około 3 nowych, dowolnych książek na nieprzeczytane (tam zawsze tanio). Niedawno kupiłam właśnie "Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lawender" i nie mogę doczekać się lektury.

    OdpowiedzUsuń