sobota, 13 lipca 2019

Wrap up - Czerwiec 2019

Obecna częstotliwość pojawiania się postów spowodowana jest zaliczeniami (na szczęście już po wszystkim), wyjazdami (byłam w górach, większość czasu spędzam u babci) i remontem elewacji mojego bloku (mam zaklejone okna z każdej strony, przez co prawie nie siedzę w mieszkaniu).

Dlatego też w połowie bieżącego miesiąca zapraszam na podsumowanie poprzedniego.

Pierwszą dokończoną przeze mnie książką była "Sea Witch" autorstwa Sarah Henning. O moich przemyśleniach pisałam już w poście podsumowującym pierwszą połowę wyzwania 52/2019, dlatego tam was odsyłam.

Następną przeczytaną w czerwcu książką był scenariusz pierwszego sezonu jednego z moich ulubionych seriali czyli "Skam: Eva" Julie Andem. I pisząc, że to jeden z moich ulubionych seriali to nie żartuję. Oglądam wszystkie 8 wersji, z większością jestem na bieżąco, znam te historie na pamięć, a mimo to przy każdym kolejnym remake'u bawię się coraz lepiej. Także jako oficjalny psychofan - propsuję tę książkę, zwłaszcza dlatego, że zawiera wycięte sceny i notatki scenarzystki. "Noora" wychodzi 30 lipca.

Pomiędzy kolejnymi zaliczeniami i egzaminami potrzebowałam czegoś lekkiego, więc zabrałam się za "Geekerellę" Ashley Poston. I bardzo dobrze trafiłam. Jest to retelling Kopciuszka, motyw został wykorzystany w bardzo ciekawy sposób. Czytało się przyjemnie i szybko (czytałam w oryginale). Polecam, jak ktoś szuka niewymagającej, ale niegłupiej lektury na lato. "The Princess and the Fangirl", czyli spin-off, będzie wydany u nas we wrześniu.

Kolejną skończoną przeze mnie książką był komiks - "Walka kobiet. 150 lat bitwy o wolność, równość i siostrzeństwo". Jest to jeden z prezentów ode mnie dla mnie, z okazji nie wiem jakiej. Sposób w jaki została w nim ujęta idea feminizmu sprawia, że nadaje się do przeczytania dla każdego - niezależnie od wieku czy płci. Od siebie jeszcze dodam, że kolorystyka była przepięknie dobrana i współgrała z prostą kreską ilustracji.

Następnie, dzięki uprzejmości wydawnictwa Media Rodzina miałam okazję przeczytać "Hazel wood" napisane przez Melissę Albert. Więcej na jej temat możecie dowiedzieć się z recenzji.

Pod koniec czerwca zaczęłam też czytać "Siedmiu mężów Evelyn Hugo" Taylor Jenkins Reid, ale dokończyłam ją w lipcu, więc więcej będzie w kolejnym podsumowaniu lub w osobnej recenzji.

Myślę, że jak na miesiąc sesji i egzaminów to niecałe 6 książek to zadowalający wynik. Teraz mam wakacje, więc mam nadzieję czytać więcej, ale jak to wyjdzie to zobaczymy.

Jeśli chcielibyście recenzję którejś z wymienionych książek to napiszcie w komentarzu. 

Do zobaczenia wkrótce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz