piątek, 23 września 2016

TBR Shame TAG.

Na grupach książkowych ostatnio często widzę, jak ludzie pokazują ile mają nieprzeczytanych książek na swoich półkach. Czasami te liczby dochodzą nawet do kilkuset. Dlatego też postanowiłam sprawdzić, ile nieprzeczytanych książek znajduje się w mojej biblioteczce. 
☁Zapraszam.☁



TAG oryginalnie powstał na kanale Sarah Churchill (link do filmu).

Chcę zacząć od Zafona. Mimo, że kocham jego książki i styl pisania do przeczytania nadal mam aż 4 książki - "Książę Parnasu", "Książę mgły", "Pałac północy" oraz "Światła września". Bardzo chcę się za nie zabrać, ale lubię żyć ze świadomością, że jakaś książka Carlosa Ruiza Zafona jeszcze na mnie czeka. 


Jeśli już jesteśmy przy ulubionych autorach to dwie kolejne książki do przeczytania są autorstwa Neila Gaimana. "Amerykańscy bogowie" czekają na mnie od  świąt. "Stardust" czytałam już po polsku. Wersję anglojęzyczną kupiłam chyba jak zdałam prawo jazdy, czyli gdzieś w maju zeszłego roku i tak czeka na lepsze czasy. 
"Historia pszczół" Mai Lunde czeka od Targów książki w Warszawie, więc jeszcze nie jest aż tak źle. "Audrey w domu" autorstwa Luca Dotti to mój najnowszy nabytek.


"Analfabetka, która potrafiła liczyć" Jonasa Jonassona, "Miłość w czasach zarazy" Gabriela Garcii Marqueza oraz "Dzieje Tewji mleczarza" Szolema Alejchema to powieści jednotomowe, za które na razie nie mam ochoty się zabierać. Ale kto wie, może niedługo przyjdzie ich kolej.


Ostatnia grupa należy do serii młodzieżowych. "Toksyczne" i "Mordercze" to dwa ostatnie tomy cyklu "Pretty little liars" Sary Shepard. Wiem, że jak usiądę to przeczytam je przy jednym podejściu i zamknę już tę serię. "Ukryta łowczyni" Danielle L. Jensen oraz "Iskra" Kristin Cashore to kontynuacje, ze które chciałabym się zabrać w pierwszej kolejności. Za "Mroczniejszy odcień magii" Victorii Schwab chyba na razie zabierać się nie będę. Chciałabym się z tym wstrzymać do premiery drugiego tomu, ale wiem, że nie nastąpi to szybko.


Jak widać, na moim stosie książek do przeczytania znajduje się 16 tytułów. Nie uwzględniałam tylko książek pożyczonych od Ady, które zajmują całą jedną półkę na mojej biblioteczce. Mam nadzieję, ze szybko uda mi się zredukować tę liczbę, zanim kupię sobie kolejne książki.

A jak sytuacja wygląda u was?

Chciałam jeszcze dodać, że mam konto na Goodreads, gdyby ktoś chciał mnie dodać to link zostawiam tu.

9 komentarzy:

  1. Tylko 16? Moja lista byłaby o wiele wiele dłuższa :D Mam w domu pełno nieprzeczytanych książek.
    Pozdrawiam!
    www.lekturia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. To miłego czytania!
    Żadnej z nich nie znam, więc nie powiem ci od której zaczynać :)
    MÓJ BLOG - zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  3. "Analfabetkę..." muszę koniecznie przeczytać :)
    Pozdrawiam
    Tutti

    OdpowiedzUsuń
  4. czyli da się przeczytać całą serię PLL? ostatnio natknęłam się na nią na półce w Empiku i serial mi się podoba, więc mogłabym przeczytać, ale aż tyle... chyba zostanę przy serialu. powodzenia w nadrabianiu zaległości. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynałam, gdy były wydane tylko 4 książki, wtedy jeszcze nie wiedziałam w co się pakuję...

      Usuń
  5. Tak, tylko 16? Ja mam 22 tych najbardziej pilnych :) A dalej... wolę nie liczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie policzę ile nieprzeczytanych książek jeszcze na mnie czeka, a co chwila dołączają do nich kolejne pozycje... Trochę wstyd, ale też jakoś lubię mieć świadomość, że one tam są i w każdej chwili mogę po nie sięgnąć. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Polecam zacząć od "Amerykańskich bogów" Neila Gaimana, wciągające, a ilość stron idealna na jesienne, coraz dłuższe wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko ta książka jest strasznie ciężka, a ja czytam w metrze najczęściej i nie chce mi się jej nosić - problemy książkoholików.

      Usuń